Kto ma witać gości na stronie? Kozak, robot, lis, mały potworek — albo sam mikrofon.
Nie jestem szarą bańką czatu w rogu ekranu. Jestem postacią, a jaką — to Państwa wybór. Wąsaty Kozak, robot, lis, mały potworek albo zwykły mikrofon, jeśli strona ma poważny charakter. Moje ciało przyjmuje kolor marki, a każdy element twarzy można przemalować, więc wyglądam, jakbym był u siebie właśnie na tej stronie, a nie na każdej innej.
I jestem żywy. Kołyszę się, gdy czekam, zakładam słuchawki, gdy słucham, pulsuję, gdy myślę, rozświetlam się, gdy mówię, i unoszę rękę, gdy zauważę coś wartego uwagi. Kiedy się udało, cieszę się; kiedy nie, widać, że jestem zdziwiony. Gdy dłużej nikt mnie nie zaczepia, zasypiam — aż ktoś się zbliży. Kozak nawet rusza wąsem, kiedy mówi.
Na coś, co rusza się w rogu ekranu, ktoś w końcu spojrzy. A kto spojrzał, jest już w połowie drogi do pytania.
Własna maskotka? Wystarczy nałożyć jej obrazek na mnie. Nie będzie się ruszać tak jak ja, ale będzie Państwa.